Dorosłe dzieci - o zjawisku parentyfikacji cz.2

Dorosłe dzieci - o zjawisku parentyfikacji cz.2

W pierwszej części tekstu opisałam, czym jest parentyfikacja. W drugiej części skupiam się na tym, jakie są jej skutki i jaka jest rola psychoterapii w wychodzeniu w pozycji sparentyfikowanego dziecka.

Jakie są skutki parentyfikacji w dzieciństwie?

Skutki parentyfikacji zależą od kilku czynników. Zewnętrznych: od zakresu „zadań” dziecka, długości ich trwania, osoby, którą się opiekuje, dostępnego systemu wsparcia społecznego. Wewnętrznych: od wieku i cech osobowych dziecka. Jeżeli dziecko posiada pewien szczególny zestaw cech, w tym inteligencję społeczną i poczucie humoru, kiedy jest atrakcyjne fizycznie lub kiedy ma wsparcie społeczne ze strony przynajmniej jednej osoby w swoim otoczeniu – mówimy o rezyliencji. Oznacza to, że dziecko jest bardziej odporne na negatywne skutki parentyfikacji.

Co dzieje się ze sparentyfikowanym dzieckiem? Z perspektywy psychoanalitycznej relacji z  obiektem dziecko musi poświęcić własne Ja na rzecz utrzymania relacji z opiekunem.  W przeżyciu takim zostaje zniszczone podstawowe zaufanie Ja do pomocnego i empatycznego obiektu (rodzica). Jeżeli pierwotnie rodzic zaniedbywał potrzeby dziecka i nie dostrzegał go jako OSOBY, to dziecko samo siebie uczy się traktować instrumentalnie, czyli poprzez pełnienie pewnych FUNKCJI. Można powiedzieć, że dziecko musi nieświadomie zrezygnować ze znaczącej części swojego Dziecięcego Ja. Skupiając się na utrzymaniu więzi poprzez opiekę nad rodzicem musi poświęcić własne potrzeby rozwojowe. Nie uczy się dostrzegać swoich potrzeb, określać swoich stanów emocjonalnych. Powoduje to trwałe „niewidzenie” znacznych obszarów swojego życia.

Struktura psychiczna rozwija się w taki sposób, aby przystosować się do wymogów otoczenia. W miejsce prawdziwego Ja rozwija się Fałszywe Ja, nastawione na spełniania oczekiwań z zewnątrz. Struktura Fałszywego Ja może być wzmacniania – dziecko może słyszeć, że jest “dzielne” albo “silne” – buduje to obraz samego siebie jako dającego opiekę.

Dzieci takie mogą być nad wiek dojrzałe w sprawach, które dotyczą rodziny. Jednak nie mając kontaktu ze swoim Dziecięcym Ja, z obszarem własnych potrzeb, ze swoją spontanicznością, mogą być zagubione w innych obszarach życia. Dziecko nie ma miejsca na prawdziwe, spontaniczne potrzeby, ich miejsce zajmuje realizacja cudzych oczekiwań, narzucony przez otoczenie obraz Ja. Sytuacja rozgrywająca się z obszarze relacji z innymi zostaje z czasem uwewnętrzniona. Nie potrzeba już realnych zewnętrznych osób, aby siebie nie dostrzegać i nadużywać. Rzeczywistość zewnętrzna “dopasowuje się” do wewnętrznej konstrukcji psychicznej, podtrzymując utrwalony schemat.

Jakie są skutki destrukcyjnej parentyfikacji w dorosłości?

 

Schier wymienia cztery główne obszary konsekwencji doświadczenia w dzieciństwie destrukcyjnej parentyfikacji.

Pierwszym jest trudność w regulacji uczuć i rozumieniu swoich stanów psychicznych. Dziecko wychowane przez osobę pochłoniętą własnymi stanami psychicznymi nie ma możliwości zbudowania własnej stabilnej i zdrowej struktury. Rodzic nie “widzi” dziecka, więc nie może pomagać mu w określaniu tego, co się z nim dzieje. Dziecko nie uczy się uspokajać, regulować wewnętrznie swoich emocji. W dorosłości może więc poszukiwać zewnętrznych regulatorów napięcia, takich jak używki i innego rodzaju substancje lub czynności. Emocje nie mogą być, zgodnie ze swoją funkcją, informacją użytą do zrozumienia i poprawy swojej sytuacji. Są bardziej odczuwane jako napięcie, które domaga się rozładowania. Rozładowanie, poprzez kompulsywne działanie lub poprzez sięgniecie zewnętrzny “uspokajacz” utrwala i pogarsza sytuację.

Drugim obszarem jest depresja. Dziecko, które doświadczyło parentyfikacji, nie mogło zbudować bezpiecznej więzi z rodzicem. Nie tylko nie znajdywało w nim odzwierciedlenia dla siebie samego, lecz samo musiało być odzwierciedleniem dla stanów rodzica i kontenerem dla jego emocji. W związku z tym w rozwoju brakuje bazy, na której może powstać stabilna struktura wewnętrzna Ja. Życie w emocjonalnym deficycie niesie ze sobą poczucie pustki i braku. Funkcjonowanie w wyuczonym skupieniu na potrzebach innych sprawia, że osoba nie wie, jakie są JEJ potrzeby. Pułapka Fałszywego Ja podtrzymuje sytuację psychicznego deficytu, a trudność czerpania z relacji z innymi ludźmi utrzymuje emocjonalny głód. Osoba dorosła może doświadczać wypalenia związanego z nadużywaniem siebie na rzecz innych. Wszystkie te czynniki składają się na obraz wysokiego ryzyka depresji.

Trzeci obszar to problemy w obszarze separacji. Osoby, które doświadczyły odwrócenia ról, były używane do zaspokajania emocjonalnych i fizycznych potrzeb opiekunów. Nie nauczyły się, że można mieć odrębne potrzeby, własne wybory, że ktoś może sam radzić sobie z trudnościami życiowymi i emocjonalnymi. W rezultacie w życiu dorosłym osoby takie mogą mieć trudność w odróżnieniu własnych pragnień i opinii od tych, które mają inni ludzie. Jeżeli sami byli przedłużeniem Ja swojego rodzica, nie spostrzegają innych jako różnych, odrębnych od siebie. Mogą mieć skłonność do przejmowania za innych odpowiedzialności, ingerowania w czyjąś autonomię, rozwiązywania cudzych problemów. Podobnie mogą oczekiwać, że inni będą się zachowywali w bardzo określony, zgodny z oczekiwaniami sposób. W związku z tym przeżywają złość i rozczarowanie, w sytuacji kiedy ludzie postępują inaczej. Typowe jest też pozostawanie w relacji opartej na kontroli, zarówno w relacji z rodziną pochodzenia, jak i z innymi ważnymi osobami.

Czwarty obszar to zaburzenia na poziomie ciała. Ja cielesne kształtuje się w relacji z jego pierwotnym opiekunem. W zależności od wzorca więzi psychicznej, na podstawie szczególnych doświadczeń dziecko buduje obraz swojego ciała. Dorosłe osoby, które doświadczyły parentyfikacji mają zaburzony obraz swojego ciała. Mogą je traktować jako niewidzialne, obce lub złe. Badanie (Schier, Kaniowski, Szumiał, 2012) pokazuje, że osoba z doświadczeniem przeszłej lub obecnej parentyfikacji przeżywa swoje ciało jako mniej atrakcyjne, mniej sprawne fizycznie, mniej witalne, mniej zdrowie. Również w mniejszym stopniu je akceptuje.

Innym obszarem reakcji ciała na doświadczenie związane z parentyfikacją są choroby psychosomatyczne. Przyczyną podatności na zaburzenia psychosomatyczne mogą być różne czynniki. Jednym z nich może być nawet osłabienie układu odpornościowego u dziecka, które ma mało doświadczeń dobrego karmienia i dotyku opiekuna. Kluczowym wydaje się być natomiast trudność regulacji emocji, opisywana powyżej. Kiedy napięcie psychiczne nie może być opracowywane z wykorzystaniem istniejących struktur psychicznych (zmentalizowane), zostaje przekształcone na stany cielesne. Kiedy nie możemy czegoś wyrazić słowami, zaczyna mówić ciało. Więcej o tym piszę w moim poprzednim tekście “Trauma zamknięta w ciele”

Jak wyjść z pułapki parentyfikacji?

 

Psychoterapeutyczna praca nad parentyfikacją i jej skutkami jest wieloaspektowa. Wymaga przede wszystkim rozpoznania i nazwania doświadczenia odwrócenia ról. Wiąże się to ze zmianą wewnętrznego obrazu opiekunów z okresu dzieciństwa lub/i dorosłości. Utrata utrwalonego obrazu rodziców i relacji z nimi daje możliwość pozytywnej rekonstrukcji własnego życia, jednak jest obarczona przeżyciem emocjonalnej żałoby. W procesie rozpoznawania, co się wydarzyło i dlaczego pomaga rozpoznanie szerszego kontekstu rodzinnego i społecznego. Zrozumieniu, z jakich własnych powodów rodzice nie mogli wypełnić swojej opiekuńczej funkcji wobec dziecka przynosi ulgę w przeżyciu i zaakceptowaniu relacyjnej straty.

Osoba korzystająca z psychoterapii może uczyć się, że więź z drugim człowiekiem nie musi wiązać się z nadużyciem. Może zacząć doświadczać, że nie musi być tylko dawcą, że może też czerpać w relacjach. Poprzez rozpoznawanie obszaru własnych potrzeb i odnajdywanie prawdziwego Ja może budować oparcie w postaci poczucia własnej wartości i uwalniać się od potrzeby aprobaty. Zaczyna wychodzić z cienia osoby opiekuna, stawać się widzialna, budować własny świat i uczyć się korzystania z własnego sprawstwa. Może powoli wypełniać poczucie wewnętrznej pustki. Dobrym znakiem jest zwiększenie się ilości przeżywania pozytywnych emocji. Ze względu na głęboki charakter problemu praca psychoterapeutyczna w przypadku doświadczenia parentyfikacji jest zazwyczaj długotrwała.

 

parentyfikacja psychoterapia ursynów ewa szczygielska
Napisała Ewa Szczygielska

Tekst oparłam na książce Katarzynhy Schier (2015) “Dorosłe dzieci. Psychologiczna problematyka odwrócenia ról w rodzinie”. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR
Zdjęcie: Raul Najer, źródło: Unplash

Dorosłe dzieci - o zjawisku parentyfikacji cz.2
Share
Tagged on:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na używanie plików cookie Więcej informacji

Ustawienia cookie na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookie", aby dać Ci najlepszy sposób przeglądania z możliwych. Jeśli w dalszym ciągu będziesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję" poniżej, wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookies.

Zamknij